START EKOENERGIA                                                                                                                                        Zapraszamy na forum Zapraszamy na blogi Zapraszamy na Chat Mobilny internet Radio internetowe Hobby Lotnictwo
ekoenergia35.jpg

Dotacje i pomoc dla OZE?

Krajowe
Unijne

Darmowe statystyki

ekoEnergia: ogrzewanie, wentylacja pomieszczeń, mądre budowanie, energia solarna, ekologia

Tu jesteś: Promocja na START - obniżamy rachunki za ogrzewanie o 50%!!! arrow Informacje prasowe arrow Stawki za energię na przyszły rok to zagadka dla wszystkich
Stawki za energię na przyszły rok to zagadka dla wszystkich Email
06.03.2007.

Już dziś wiadomo, że za blisko dziewięć miesięcy, kiedy nastąpi uwolnienie cen energii elektrycznej w Polsce, prąd na pewno będzie droższy.

Obserwatorzy rynku energetycznego w Polsce nie mają żadnych wątpliwości — ceny energii elektrycznej po 1 lipca 2007 r. wzrosną. To jest jednak tylko jeden pewnik. Pozostałe pytania, np. kiedy dokładnie nastąpią podwyżki oraz o ile więcej zapłacą za prąd firmy i odbiorcy indywidualni, pozostają bez odpowiedzi.

Artykuł ukazał się w CIRE 12.09.06
Umieszamy specjalnie, aby pobudzić wyobraŹnię, co będzie jak dziś nie zaczniemy myśleć o alternatywnych, rozproszonych, tanich rozwiązaniach

Już dziś wiadomo, że za blisko dziewięć miesięcy, kiedy nastąpi uwolnienie cen energii elektrycznej w Polsce, prąd na pewno będzie droższy.

Obserwatorzy rynku energetycznego w Polsce nie mają żadnych wątpliwości — ceny energii elektrycznej po 1 lipca 2007 r. wzrosną. To jest jednak tylko jeden pewnik. Pozostałe pytania, np. kiedy dokładnie nastąpią podwyżki oraz o ile więcej zapłacą za prąd firmy i odbiorcy indywidualni, pozostają bez odpowiedzi.

— Otwarcie rynku energii elektrycznej na konkurencję powinno wiązać się ze spadkiem cen dla odbiorców. Istnieje jednak poważne zagrożenie, że ukształtowane przez szereg lat na zbyt niskim poziomie ceny raczej wzrosną niż spadną. W drugiej połowie 2006 r. w ofertach cenowych wytwórców wyraŹnie widać tendencję wzrostową — mówi Marek Kulesa, kierownik biura Towarzystwa Obrotu Energią.

Większość obserwatorów tego rynku twierdzi, że podwyżek nie będzie w 2007 r., ponieważ przez cały przyszły rok będą jeszcze obowiązywały niezmienione taryfy. Jednak według innych, wzrost cen nastąpi już za rok, bowiem zakłady energetyczne będą chciały stopniować podwyżki tak, aby były mniej odczuwalne dla odbiorców.
Tego nie rozumiem. Zakłady energetyczne uważają, że jak wprowadzą kilka małych podywyżek, to odbiorcy nie zauważą? A może za parę miesięcy będą więcej zarabiać? przyp. D.G.

Znaków zapytania w kwestii przyszłej wysokości cen energii elektrycznej jest tak wiele, ponieważ wciąż nie wiadomo, na jakich zasadach przeprowadzona zostanie liberalizacja rynku energii w Polsce. W Ministerstwie Gospodarki trwają prace nad nową ustawą Prawo energetyczne. Wydaje się jednak — np. patrząc na założenia przyjęte w dokumencie „Program dla elektroenergetyki” — że po 1 lipca 2007 r. ceny energii będą nadal podlegać urzędowym regulacjom. W dokumencie można m.in. przeczytać, że przewiduje się „odejście od zatwierdzania taryf na rzecz ich kontroli, przy zwiększeniu odpowiedzialności firm energetycznych za wyznaczane taryfy”. Oznacza to, że rząd chce zrezygnować z dotychczas obowiązującej zasady zatwierdzania taryf przez Urząd Regulacji Energetyki (URE) z góry na rzecz zatwierdzania ich po fakcie.

— Uzyskanie przez wszystkich odbiorców prawa wyboru sprzedawcy energii elektrycznej z dniem 1 lipca 2007 r. nie oznacza liberalizacji rozumianej jako pełna swoboda ustalania cen energii. Wiele wskazuje na to, że mimo formalnego, pełnego otwarcia rynku nadal będą istniały przesłanki do utrzymania regulacji cen energii również w obrocie. Chyba że liberalizacją nazwiemy proponowane głównie przez same przedsiębiorstwa odejście od regulacji w systemie z góry na rzecz kontroli cen po fakcie. Gdyby ten scenariusz miał się spełnić, to odpowiedŹ na pytanie o wysokość przyszłych stawek za prąd jest bardzo prosta — ceny wzrosną, i to zapewne nie o kilka czy kilkanaście procent, ale raczej o kilkadziesiąt — m
Stan obecny

Cena prądu ustalana jest urzędowo przez Ministerstwo Gospodarki oraz URE. Ministerstwo Gospodarki określiło, że limit podwyżek na 2006 r. to 6,5 proc. W grudniu 2005 r. URE zatwierdziło taryfy na obecny rok przedłożone przez zakłady energetyczne. Wyjątkiem jest Stoen, który toczy wciąż spór z URE o wysokość nowych stawek. Dlatego w Warszawie obowiązują jeszcze taryfy z poprzedniego roku.

Inna sytuacja panuje na hurtowym rynku energii — tutaj system taryf nie obowiązuje i cena energii teoretycznie podlega zasadom konkurencji. Jednak o tym, że i ten rynek nie jest wolny i podlega regulacjom można było przekonać się w lipcu tego roku, gdy fala upałów, która przeszła przez Europę, doprowadziła w Polsce do chwilowego kryzysu energetycznego.

— Ceny energii na rynku hurtowym w Niemczech w tym czasie wzrosły o około 100 proc. Tymczasem w Polsce w wyniku działań bilansujących PSE oraz wprowadzenia zakazu eksportu, na rynku konkurencyjnym stawka utrzymała się na tym samym poziomie 117,49 zł/MWH, a w pewnym momencie, w wyniku wprowadzenia do obrotu energii zakontraktowanej wcześniej na eksport nawet lekko spadła — wyjaśnia Grzegorz Górski, prezes Electrabel Polska.

W efekcie w Polsce ta sama ilość energii kosztowała około 25 EUR, a u naszego zachodniego sąsiada około 100 EUR.

Główne przyczyny

Dlaczego prąd drożeje? Czynników, które mają na to wpływ, jest kilka. Pierwszym i najchętniej podnoszonym przez zakłady elektroenergetyczne jest kwestia jego obecnej ceny, która w porównaniu z innymi nowo przyjętymi krajami UE jest dużo niższa. Przykładowo w 2005 r. cena prądu w Czechach była o 20 proc., na Węgrzech o 30 proc., a na Słowacji o 45 proc. wyższa niż w Polsce. Jednak z drugiej strony, porównując siłę nabywczą konsumentów w Polsce z tą jaka występuje w zamożniejszych krajach UE, okazuje się, że wydatki na energię lekko przekraczają lub mają podobne udziały w budżetach.
Dotyczy wyłącznie energii elektrycznej, ponieważ udział wydatków na ogrzewanie jest wielokrotnie większy. Przyp. D.G.

Kolejnym istotnym czynnikiem, który wpłynie na podwyżkę cen energii dla klientów, jest wzrost obowiązkowego zakupu energii pochodzącej z odnawialnych Źródeł oraz elektrociepłowni. W 2010 r. energia z odnawialnych Źródeł energii powinna, zgodnie z założeniami UE, osiągnąć 7,5 proc. udziału w krajowym zużyciu energii. Tymczasem w 2005 r. udział ten osiągnął zaledwie 2,6 proc.
Ja bym nie przesadzał, większość z tych 2,6% to energia uzyskana z hydroelektrowni, ich cena jest niższa niż energii konwencjonalnej. Przyp. D.G.

Innym czynnikiem, związanym bezpośrednio z kwestią przyszłych stawek jest stan infrastruktury technicznej, który w zgodnej opinii fachowców uważany jest za kiepski. Niezbędne są inwestycje w nowe jednostki wytwórcze i w modernizację i rozwój sieci przesyłowych, aby zapewnić ciągłość dostaw.

— W efekcie utrzymywania się niskich cen energii zakłady energetyczne nie miały środków na niezbędne inwestycje. ZapóŹnienia są wieloletnie, a potrzeby ogromne — twierdzi Marek Kulesa.

Źródło: Puls Biznesu
Komentarze (0) >>
Write comment
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley

busy
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »