Jan Jakub Należyty
Piosenka napisana na początku lat 80-tych XX wieku
Ulice pełne brudów są,
Woń spalin łzy wyciska,
Zatrute ryby w rzece śpią,
ślad zniknął po turystach.
Słowik nie śpiewa dawno już,
Ostatnie zdechły kruki,
Wiatr nie targa łanów zbóż
Bo sam też dawno ucichł.
żyć dłużej nie możemy tak,
Wydaje nam się przykre,
że wszystko przypomina nasz,
Krajobraz tuż po bitwie.
Jest jednak ktoś kto czuwa byś,
Do lasu zwiększył dystans,
Ten ktoś to my, to my ,to my,
Ochrona środowiska! Sikorki karmić, kupić psa,
Na spacer z nim wychodzić,
Dla innych zwierząt znaleŹć czas,
Nie łamać praw przyrody,
Nie ścinać krzewów ani drzew,
Nie zrywać kwiatków żadnych,
Wtedy oddychać będzie lżej
Przyjemnym dymem z fabryk
I ptak narobi ci na dłoń,
Do ryb połowu starczy wrzątek,
To dzięki temu że ów ktoś
Znów zrobił tu porządek.
Jest jednak ktoś, kto czuwa byś,
Do lasu zwiększył dystans,
Ten ktoś to my, to my ,to my,
Ochrona środowiska!
|