| Wzrost cen ropy |
|
| 06.03.2007. | |
|
Przed wojną w Iraku wszystko wydawało się prostsze - przynajmniej jeśli
chodzi o kwestie związane z energią. USA miały obalić Saddama, po
krótkim okresie odbudowy irackiego przemysłu naftowego ropa z
tamtejszych ogromnych złóż miała ponownie popłynąć na rynek, a jej
światowe ceny miały spaść do niespełna 20 dolarów za baryłkę. Tymczasem
sięgnęły one 35 - 37 dolarów; nic więc dziwnego, że dostawy ropy
ponownie znajdują się w centrum uwagi. Zasadnicza kwestia rysuje się
przy tym jasno: obecna sytuacja na rynku energii jest ryzykowna i musi
się zmienić. W nadchodzących dekadach nasza przyszłość - w wymiarze zarówno gospodarczym, jak i geopolitycznym - kształtować się będzie pod wpływem dwóch wzajemnie powiązanych wyzwań, dotyczących właśnie energii. Pierwsze z nich wiąże się z faktem, iż uzależnienie od dostaw ropy z Bliskiego Wschodu jest coraz bardziej ryzykowne. Nikt tak naprawdę nie wie, jakie są jeszcze zasoby ropy i jak kosztowne byłoby jej wydobycie, prawdopodobnie jednak szczytowy poziom produkcji tego surowca zostanie osiągnięty w obecnym ćwierćwieczu, może nawet w ciągu następnych paru lat. Co więcej, pozostałe jeszcze zasoby ropy będą się znajdować głównie w ogarniętym konfliktami regionie Bliskiego Wschodu. Jednocześnie światowy popyt na energię będzie gwałtownie rosnąć, przede wszystkim na skutek szybkiego rozwoju gospodarczego Chin, Indii, Brazylii oraz innych państw. Bliski Wschód już teraz jest na skraju załamania, można więc sobie wyobrazić, co może się zdarzyć, jeśli nasili się konkurencja o tamtejszą ropę między USA, Europą, Chinami, Indiami, Japonią oraz innymi krajami czy regionami. Drugie ze stojących przed nami wyzwań wiąże się z tym, że obecny wzorzec wykorzystywania energii prowadzi do zmian klimatycznych w skali globalnej. Powoduje je właśnie spalanie ropy naftowej i innych kopalin energetycznych (węgla i gazu ziemnego), a wynikające z tego zagrożenia nie są jeszcze w pełni doceniane. Chodzi tutaj o trzy kwestie:
Te wyzwania - niedobory ropy, nasilające się napięcia na Bliskim Wschodzie oraz zmiany klimatyczne - wymagają poważnego podejścia. Część specjalistów alarmuje, że konieczne jest obniżenie zużycia energii w skali globalnej, co oznaczałoby zagrożenie dla gospodarki światowej. Uważają oni, że choć możliwe jest oszczędniejsze wykorzystywanie energii, nie wystarczy to do rozwiązania kwestii jej długofalowej dostępności ani nie zapobiegnie zmianom klimatycznym. Inni specjaliści są zdania, że musimy zrezygnować ze stosowania kopalin jako głównego Źródła energii i nastawić się na energię odnawialną-słoneczną czy wiatrową. Tu jednak nasuwa się zastrzeżenie: tego typu rozwiązania są drogie, ponadto nie ma szans, by energią ze Źródeł odnawialnych całkowicie zastąpić energię uzyskiwaną z kopalin. Szczęśliwie jednak są możliwości uniknięcia tych niebezpieczeństw - pod warunkiem, że kwestię zapewnienia Źródeł energii będziemy traktować długofalowo i w skali globalnej. Celem takich działań winno być uzyskanie dostępu do energii, która jest bezpieczna dla środowiska i dostępna cenowo. Po pierwsze, powinniśmy zatem przyjąć do wiadomości, że choć ropy może brakować, to węgiel, gaz naturalny oraz niekonwencjonalne Źródła energii jak łupki czy piaski bitumiczne nadal występują w obfitości. Należy więc dążyć do rozwoju technologii, które umożliwiałyby wykorzystanie tych zasobów w sposób efektywny i bezpieczny, a także przygotować się do budowy odpowiedniej infrastruktury. Powinniśmy także ponownie rozważyć możliwość posłużenia się znanymi od dawna procesami chemicznymi, np. w celu przerobu węgla na benzynę. Węgiel można także wykorzystać do uzyskiwania wodoru, a on z kolei może znaleŹć zastosowanie do napędu silników samochodowych. Oczywiście ciągle aktualne jest przy tym pytanie, czy taka "gospodarka oparta na wodorze" nie byłaby zbyt kosztowna. Po drugie, gdy wydobycie ropy osiągnie punkt szczytowy lub zacznie maleć i gdy inne paliwa kopalne przejmą jej rolę, konieczne będzie objęcie kontrolą skutków klimatycznych, jakie powoduje ich wykorzystanie. W grę wchodzi tu przede wszystkim "wyłapywanie" dwutlenku węgla (wytwarza się on w zakładach przerabiających paliwa kopalne), zanim dostanie się on do atmosfery i pozbywanie się go w sposób bezpieczny dla środowiska naturalnego. Nad opracowaniem takich metod pracują już najlepsi inżynierowie na świecie. Nasza przyszłość energetyczna nie zależy przy tym od znalezienia jednego uniwersalnego rozwiązania, ale wymaga działań w różnych kierunkach: poszukiwania nowych zasobów ropy (przede wszystkim poza regionem Bliskiego Wschodu) i uruchamiania wydobycia z tych złóż; bardziej efektywnego posługiwania się energią; tworzenia długofalowych programów wykorzystania energii ze Źródeł odnawialnych, obejmujących prace nad obniżeniem kosztów takich przedsięwzięć; wreszcie - opracowania bezpiecznych dla środowiska metod wykorzystywania węgla i innych paliw kopalnych. Dotychczasowe podejście do kwestii energetycznych straciło rację bytu. Nie zwracaliśmy uwagi na możliwość zmniejszenia podaży ropy na świecie, w zbyt wielkim stopniu polegaliśmy na jej dostawach z Bliskiego Wschodu i ignorowaliśmy szkody, jakie w środowisku naturalnym powoduje wykorzystywanie paliw kopalnych. Rzeczywistość dotkliwie uświadamia nam te błędy. Co zatem z przyszłością? Najwięksi w świecie użytkownicy energii - USA, Europa, Chiny, Japonia i Indie - powinni podjąć wspólne działania w celu rozwoju nowych technologii neutralizowania pozostałości z przerobu paliw kopalnych, a także wykorzystania (przy rozsądnych kosztach) alternatywnych Źródeł energii. Konieczne jest także prowadzenie bieżących analiz rynkowych cen nośników energii w zestawieniu ze społecznymi kosztami jej stosowania - po to, by zarówno użytkownicy, jak i dostawcy energii mogli wykorzystywać ją najbardziej efektywnie. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

