| Prognozy nowych technologii |
|
| 14.04.2007. | |
Postępy technologii paneli słonecznychW ciągu pięciu lat energia słoneczna stanie się wystarczająco tania, by nawet w Wielkiej Brytanii, Skandynawii i na Syberii konkurować z prądem wytwarzanym z węgla. A przez dziesięć lat jej koszt może zmniejszyć się tak radykalnie, że ceny ropy naftowej, gazu, węgla i energii atomowej spadną o połowę. Rozwój technologii pozostawia wyraŹnie w tyle tradycyjne polityczne spory o paliwa kopalne. Anil Sethi, dyrektor szwajcarskiej firmy Flisom, twierdzi, że nieodległy jest już czas, gdy całe miasta w Ameryce iEuropie będą czerpać energię potrzebną do ogrzewania, oświetlenia i klimatyzacji z paneli solarnych umieszczonych na budynkach, a jeszcze zostanie nadwyżka, która trafi do sieci ogólnokrajowej. W czym tkwi sekret?Sethi ostrożnie kładzie kawałek ciemnej folii polimerowej cienkiej jak papier. Jest 200 razy lżejsza od zwykłych materiałów solarnych na bazie szkła, które wymagają drogich konstrukcji wspierających na dachach. Jest tak lekka, że można ją układać nawet na ścianach budynków.I zamiast żmudnego wytwarzania kawałek po kawałku da się ją produkować masowo, w tanich belach i w dowolnym kolorze."Punkt zwrotny" nastąpi , gdy koszt energii słonecznej spadnie poniżej dolara za wat, tyle bowiem wynosi w przybliżeniu cena energii węglowej. Jeszcze nie jesteśmy w tym punkcie. Najbardziej efektywne rozwiązania oznaczają dziś koszt od 3 do 4 dolarów za wat – w końcu lat 70. było to 100 dolarów. Sethi uważa, że jego produkt w ciągu pięciu lat pozwoli uzyskiwać wat energii za 80 centów, a w ciągu dziesięciu lat za 50 centów. Nowe ogniwo słoneczne oparte jest na związku Cu (In,Ga)Se2 (CIGS),który pochłania światło, uwalniając elektrony. Półprzewodnik ten umieszcza się na foliach polimerowych. Produkcja komercyjna ruszy w końcu 2009 roku. - To będzie działać nawet w chłodny, szary, pochmurny dzień w Anglii, kiedy jest 25 do 30 procent optymalnego światła. Wystarczy, jeśli folią pokryje się połowę dachu – mówi Sethi. – Nie potrzebujemy dotacji, byle władze nie stwarzały nam przeszkód. Na dotowanie energii atomowej wydano przez ostatnie trzydzieści lat 170 miliardów dolarów. Dzięki tej ultralekkiej technologii opartej na związkach miedzi i indu kawałeczek folii zapewni działanie telefonom komórkowym i laptopom. - Nie trzeba już będzie na czworakach szukać gniazdka elektrycznego – dodaje Sethi. Michael Rogol, ekspert do spraw energii słonecznej w Credit Lyonnais spodziewa się, że branża ta wzrośnie od 7 miliardów dolarów w 2004 roku do niemal 40 miliardów w 2010, z zyskami operacyjnymi w wysokości 3 miliardów, i zdystansuje sektor energii wiatrowej. Zanosi się na niezwykły boom technologii od dawna uznawanej przez ekspertów za zupełnie nieopłacalną. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

