| Ile kosztuje bezpieczeństwo energetyczne? |
|
| 27.03.2007. | |
|
Ponad 15 mld złotych będą potrzebowały dwie największe polskie firmy
gazownicze na inwestycje poprawiające bezpieczeństwo energetyczne
kraju. Jeśli część kosztów przerzucą na klientów, ceny gazu mogą
wzrosnąć. Kosztowne inwestycje znalazły się w zaakceptowanym kilka dni temu przez rząd dokumencie o poprawie bezpieczeństwa energetycznego kraju. Obecnie Polska uzależniona jest od importu gazu z Rosji. Zorganizowanie dostaw spoza Rosji umożliwią dwie z nowych inwestycji - port gazowy w świnoujściu i rurociąg ze Skandynawii. W ciągu najbliższych czterech, pięciu lat mają się nimi zająć Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Gaz System. Z wyliczeń "Rzeczpospolitej" wynika, że PGNiG będzie potrzebowało na inwestycje około 8,8 mld zł, a Gaz System - który odpowiada za sprawne działanie istniejących w kraju rurociągów i budowę nowych - 6,5 mld zł. Obie firmy nie powinny mieć kłopotów ze zdobyciem pieniędzy. W lepszej sytuacji jest PGNiG, które w ostatnich latach osiągnęło wyjątkowo wysokie zyski (na koniec 2006 roku było to 1,2 mld zł) i praktycznie nie jest zadłużone. Fundusze na inwestycje mają pochodzić z pożyczek bankowych oraz z Unii Europejskiej. Każdy projekt, czy to terminal gazu skroplonego czy rurociąg przez Bałtyk, może być rentowny, o ile firma uzyska zwrot na tych inwestycjach w cennikach -mówi analityk z CAIB. W praktyce oznacza to podwyżkę cen gazu. Jeśli Urząd Regulacji Energetyki uzna, że wydatki na projekty poprawiające bezpieczeństwo energetyczne kraju to tzw. koszty uzasadnione, gaz zdrożeje. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

