| Torebki plastikowe |
|
| 24.03.2007. | |
|
Plastikowe torebki na zakupy to chyba najbardziej wszechobecny towar
konsumpcyjny na naszej planecie. Ich lekkość, niska cena i odporność na
wodę sprawiają, że są tak wygodne do noszenia zakupów, ubrań lub
wszelkich innych rutynowo dokonywanych zakupów, że trudno sobie
wyobrazić życie bez nich. Pierwsze plastikowe torebki na chleb, kanapki, owoce i warzywa wprowadzono w Stanach Zjednoczonych w roku 1957. Plastikowe worki na śmieci pojawiły się w domach i przy ulicach całego świata pod koniec lat 60-tych. Jednak naprawdę popularne stały się w połowie lat 70-tych, kiedy nowy proces taniej produkcji oddzielnych torebek pozwolił wielkim detalistom i supermarketom oferować je klientom zamiast worków papierowych. Dziś 4 na 5 torebek używanych w sklepach spożywczych to torby z dwoma uchwytami, przypominające koszulki na ramiączkach. Surowcem do produkcji torebek jest ropa naftowa, gaz ziemny lub inne produkty petrochemiczne, przetwarzane w fabrykach tworzyw sztucznych w łańcuchy cząsteczek zbudowanych z wodoru i węgla, znane jako polimery lub żywice polimerowe. (Standardem przemysłowym jest w produkcji plastikowych torebek polietylen wysokiej gęstości.) Polietylen jest przegrzewany, a stopiona żywica wytłaczana w postaci rury, proces ten przypomina nieco robienie makaronu. Po uzyskaniu pożądanego kształtu żywica jest chłodzona, utwardza się, po czym można ją spłaszczać, zgrzewać, składać, wykrawać i zadrukowywać. Typowa plastikowa torebka, ważąca jedynie kilka gramów i gruba tylko na kilka milimetrów, może wydawać się zupełnie nieszkodliwa, gdyby nie brać pod uwagę wielkości globalnej produkcji. Fabryki na całym świecie w roku 2002 wyrzuciły ze swoich hal produkcyjnych mniej więcej 4-5 bilionów torebek - od wielkich worków na śmieci przez grube torby na zakupy, po cieniutkie torebki spotykane w sklepach - wskazują na to szacunki Chemical Market Associates, firmy konsultingowej z branży petrochemicznej. Około 80% tych produktów wykorzystuje Ameryka Północna i Europa Zachodnia. Amerykanie co roku wyrzucają 100 miliardów plastikowych torebek na zakupy. Stają się one coraz bardziej popularne także w biedniejszych krajach. W Azji produkuje się już 1/4 tego, co zużywają bogatsze kraje. Wytwarzanie plastikowych torebek zużywa o około 20-40% mniej energii i wody, niż produkcja worków papierowych, mniej też powstaje zanieczyszczeń stałych i uwalnianych do atmosfery - świadczą o tym oceny cyklu życia, dokonywane przez grupy z branży i spoza niej. Wysoko postawieni przedstawiciele branży tworzyw sztucznych stwierdzają także, że torby plastikowe zajmują mniej miejsca na wysypiskach niż papierowe i że żaden z tych produktów nie rozkłada się w warunkach panujących na większości wysypisk (We właściwych warunkach worek papierowy rozłożyłby się szybko, a plastikowy nie.) Jednak złośliwe torebki nie zawsze trafiają na wysypisko. Zamiast tego po wyrzuceniu unoszą się w powietrze. W Kenii rolnicy i działacze na rzecz ochrony przyrody narzekają na torby, które zatrzymują się na płotach, drzewach, a nawet w gardłach ptaków. W Pekinie rząd wydawał tyle pieniędzy na sprzątanie ich z rynien, ścieków i starożytnych świątyń, że zainicjował kampanię propagandową zachęcającą ludzi do zawiązywania na torebkach supłów, aby nie unosiły się w powietrze. Irlandczycy nazywają wszechobecne worki swoją „flagą narodową", mieszkańcy południowej Afryki mówią o nich „narodowy kwiat". Niektórzy producenci niedawno wprowadzili ulegające iodegradacji lub podatne na kompostowanie torebki plastikowe, wykonane ze skrobi, polimerów lub polimerowego kwasu mlekowego, a nie z polietylenu. Jak dotąd stanowią one mniej niż 1% rynku i są zniechęcająco drogie, jak mówi Biode-gradable Products Institute, stowarzyszenie promujące ulegające iodegradacji materiały polimerowe. Mimo to organizatorzy olimpiady w Sydney w roku 2000 zdołali pozbierać 76% odpadów żywnościowych powstałych w obiektach sportowych i wiosce olimpijskiej przy użyciu rozkładalnych akcesoriów i torebek, które zamieniono na kompost równie łatwo, jak żywność, eliminując w ten sposób konieczność sortowania śmieci. (Następnej wiosny kompost użyŹnił miejskie ogrody.) W innych miejscach rządy i zwykli ludzie sugerują bardziej trwałe rozwiązanie, które nie będzie opierać się na nowej technologii. Ladakh Womens Al-liance i inne grupy obywatelskie przeprowadziły na początku lat 90-tych udaną kampanię zmierzającą do zakazu stosowania plastikowych torebek w indyjskiej prowincji Ladakh, w której 1 maja jest dziś obchodzony jako „dzień zakazu plastiku". W Bangladeszu rozpoczęto wprowadzanie podobnego zakazu kiedy odkryto, że wyrzucone torebki zatykają rury odprowadzające wodę i ścieki, co zwiększyło intensywność powodzi i występowania związanych z wodą chorób. W styczniu 2002 roku rząd RPA podjął działania wymagając od przemysłu, by produkował torebki trwalsze i droższe, aby zniechęcić ludzi do wyrzucania ich - zaowocowało to 90-procentowym zmniejszeniem ich wykorzystania. W Irlandii wprowadzono wynoszący 15 centów za torebkę podatek w marcu 2002 roku, co spowodowało spadek zużycia o 95%. Plany zakazu lub opodatkowania torebek plastikowych mają także Australia, Kanada, Indie, Nowa Zelandia, Tajwan i Wielka Brytania. Supermarkety na całym świecie dobrowolnie zachęcają nabywców do zaprzestania korzystania z torebek - lub do przynoszenia swoich własnych - wprowadzając drobną refundację za każdą sztukę lub każąc dodatkowo płacić za plastikowe torebki pobierane w sklepie. Weaver Street Market, stanowiący własność społeczną sklep spożywczy w Północnej Karolinie, poszedł o krok dalej, sprzedając płócienne torebki po obniżonej cenie. Sprzedaż tych trwałych produktów zastępczych wzrosła pięciokrotnie, jak mówi kierownik sklepu James Watts, a zużycie torebek plastikowych znacznie spadło. „To jest dobre dla firmy, ale także dla środowiska", dodaje. Jednak koncepcja brania ze sobą wielokrotnego użytku torebek przy każdej wyprawie na zakupy jest tak prosta i oczywista, że większość ludzi nie zauważa ogromnego wpływu, jaki mogłaby mieć na świat. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

