| Atmosfera |
|
| 22.03.2007. | |
|
Nasza planeta ogrzewa się stopniowo od czasów ostatniej epoki
lodowcowej, która zakończyła się 10 tysięcy lat temu. Temperatury stale
rosną, średnio o jedną czwartą stopnia w ciągu jednego tysiąclecia. Tak
było jeszcze do niedawna… W ciągu ostatnich stu lat temperatury wzrosły dwa razy szybciej. Niepokojący jest również fakt , że wszystkie najcieplejsze dni w historii zdarzyły się w ostatniej dekadzie. Eksperci przewidują, że temperatury wzrosną o 6 stopni Celsjusza w ciągu nadchodzącego stulecia. To wzrost, który może mieć niszczycielskie skutki. Terminy „globalne ocieplenie” i „efekt cieplarniany” pojawiły się w środkach masowego przekazu dopiero w latach 80. ubiegłego wieku. Ekolodzy prowadzący badania na Hawajach odkryli, że w latach 1959-1983 w atmosferze nastąpił wzrost dwutlenku węgla o 8 procent. Niektórzy naukowcy uznali szkodliwe gazy z samochodów, przemysłu i rolnictwa za Źródło wszelkich nieszczęść naszej planety. Jednak, zarówno globalne ocieplenie, jak i efekt cieplarniany są podstawą życia na Ziemi. Kiedy słońce ogrzewa ziemię, określone gazy w atmosferze spełniają podobną funkcję do szkła w szklarniach – zatrzymują ciepło i utrzymują na ziemi temperaturę niezbędną do istnienia życia. Bez tych gazów zamarzlibyśmy w temperaturze minus 18 stopni Celsjusza. Taki problem może się pojawić, kiedy pozornie niewielkie zmiany zaburzą równowagę. Koncentracja pary wodnej, chlorofluorowęglowodorów, metanu i dwutlenku węgla jest szkodliwa dla środowiska. Zwiększona ilość tych gazów, określanych zbiorczą nazwą „gazów cieplarnianych”, skutecznie izoluje Ziemię i zapobiega utracie ciepła. Taka właśnie jest przyczyna niepokojącego wzrostu globalnych temperatur. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

