START EKOENERGIA                                                                                                                                        Zapraszamy na forum Zapraszamy na blogi Zapraszamy na Chat Mobilny internet Radio internetowe Hobby Lotnictwo
ekoenergia34.jpg

Dotacje i pomoc dla OZE?

Krajowe
Unijne

Darmowe statystyki

ekoEnergia: ogrzewanie, wentylacja pomieszczeń, mądre budowanie, energia solarna, ekologia

Raport o stanie świata - Wstęp Email
10.03.2007.

świat w którym żyjemy - świadomość problemów

Sceptyczny czytelnik mógłby zapytać, czy świat potrzebuje jeszcze jednego raportu opisującego zasięg i pilność globalnych problemów.
Jednak raport Stan świata 2004 ... jest inny. Jego myślą przewodnią jest

konsumpcja - jeden z najważniejszych, a przy tym najbardziej zaniedbanych elementów w globalnych poszukiwaniach ekologicznej przyszłości.


Plan Wdrożenia, którym zaowocował światowy Szczyt Zrównoważonego Rozwoju w Johannesburgu w RPA w roku 2002 stwierdza:

„Dla zapewnienia ekologicznego rozwoju na całym świecie niezbędne są fundamentalne zmiany w tym, jak społeczeństwa produkują i konsumują".


Realizowanie tego uroczystego zobowiązania jest obecnie częściowo moim zadaniem, ponieważ zostałem na rok 2004 przewodniczącym Komisji Zrównoważonego Rozwoju (CSD), ciała kontrolnego Organizacji Narodów Zjednoczonych, zajmującego się umowami z Rio i Johannesburga.

Konsumpcja jest oczywiście nierozerwalnie związana z dobrobytem ludzi, jednak konsumowanie zbyt wielu lub niewłaściwych rzeczy niekorzystnie wpływa tak na nasze zdrowie osobiste, jak i zdrowie środowiska naturalnego, od którego jesteśmy zależni.

CSD stanowi wyjątkową szansę dla różnego rodzaju społeczności - od ludności plemiennej po nauczycieli, rolników i szefów firm - na wymianę pomysłów dotyczących rozwiązywania problemów generowanych przez nasze konsumpcyjne społeczeństwo.

Na corocznych zebraniach CSD ludzie dowiadują się, co udało się zdziałać, a co nie powiodło się w różnych częściach świata, uzyskują przy tym więcej siły dzięki doświadczeniom innych. Rządy uczą się, jak wdrażać trudną politycznie zasadę mówiącą, że truciciel musi płacić, a także eliminować szkodliwe dotacje. Dwunaste zebranie CSD, któremu będę przewodniczył w Organizacji Narodów Zjednoczonych w kwietniu 2004 roku, zapoczątkuje dziesięcioletni program nieszkodzącej środowisku produkcji i konsumpcji, o jakiego opracowanie wołano w Johannesburgu.

Spotkanie to poruszy także niezwykle istotne kwestie wody, warunków sanitarnych i zasiedlania przez ludzi nowych terenów.

Są to podstawowe elementy ekologicznej konsumpcji oraz realizacji innego ważnego celu Organizacji Narodów Zjednoczonych - eliminacji biedy na całym świecie.

Jak w brutalnych szczegółach pokazują w tym wydaniu stanu świata eksperci Worldwatch Institute, aby wyciągnąć z biedy miliardy ludzi w sposób zgodny z zasadami globalnej ekologii, niezbędne będzie stworzenie nowych wzorców konsumpcji.

Wszyscy codziennie podejmujemy ważne decyzje, które wpływają nie tylko na nasze własne społeczności, ale także na świat jako całość - tak na jego dzisiejszych mieszkańców, jak ma tych, którzy zasiedlać go będą w przyszłości.

Jak stwierdzono w Johannesburgu, duża część odpowiedzialności za przywrócenie równowagi między społeczeństwem konsumpcyjnym a planetą spoczywa na bogatszych krajach - nie tylko dlatego, że odpowiadają one za większość globalnej konsumpcji, ale też dlatego, że mogą pomóc krajom rozwijającym się odrzucić pewne niekologiczne produkty, które kraje uprzemysłowione obecnie eksportują. Ogólnie rzecz biorąc zrównoważona konsumpcja jest sprawą wspólną, wymagającą naszego wspólnego wysiłku.

Jednym z przykładów nowego spojrzenia zarówno producentów, jak i konsumentów na konsumpcję, jest praca organizacji nonprofit Rainforest Alliance.

Podpisała ona przełomowe porozumienia z wiodącą firmą handlującą kawą oraz z producentem ananów i innymi dużymi firmami z branży spożywczej, mówiące o monitorowaniu środowiskowych praktyk w gospodarstwach, w których produkowane są ich surowce.

Dysponujący świadomością ekologiczną konsument będzie mógł kupować produkty ze znakami ekologicznymi, którymi projekt ten zaowocuje.

Potrzebujemy więcej takich przykładów, by pokazać, że dysponujemy środkami - jeśli postanowimy ich użyć - pozwalającymi wprowadzić czystszą koncepcję produkcji, umożliwić konsumentom dokonywanie właściwych wyborów oraz żądać i udzielać informacji środowiskowych.

Jesteśmy także w stanie wprowadzić zasadę „truciciel płaci", wyeliminować szkodliwe dotacje i stworzyć nowe rynki. Jeśli skorzystamy z tych narzędzi, zmienimy wzorce naszej konsumpcji i produkcji, przez co staną się one bardziej zrównoważone.

Zamierzam w pełni wykorzystać jedną z wyjątkowych cech CSD, jeśli chodzi o konsumpcję i inne sprawy: tworzenie sojuszy między sektorem korporacyjnym, grupami obywatelskimi i innymi stronami, by wprowadzić w świecie pozytywne zmiany. Mam nadzieję, że wskazując na osiągnięcia takich sojuszy i popularyzując innowacyjne rozwiązania, Stan świata 2004 przyczyni się do ewoluowania w kierunku zrównoważonego społeczeństwa.

Nie byłem w stanie przeczytać tej książki w całości, nie mogę więc podpisać się pod każdą zawartą w niej ideą. Jednak na podstawie tego, co zobaczyłem do tej pory, jestem przekonany, że stan świata - podobnie jak w przeszłości - zawiera obszerny pakiet innowacyjnych idei, które z pewnością będą użyteczne dla mnie oraz dla innych osób zaangażowanych w obrady CSD w roku 2004. Jak wskazują autorzy raportu, dziś najbardziej brak zdeterminowanego działania. Do niego właśnie wszyscy musimy dążyć.

Wyzwania są ogromne, ale innych możliwości nie widać. Każdy z nas codziennie odgrywa istotną rolę w zmienianiu świata, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej - Stan świata 2004 pokazuje to wyraŹnie. A choć uświadomienie sobie tego może być przerażające, może także stać się naszą wspólną siłą

Borge Brendę
Norweski Minister środowiska
Przewodniczący Komisji Zrównoważonego Rozwoju 

Wprowadzenie

W swojej książce An All-Consuming Century profesor historii Gary Cross twierdzi, że „konsumpcjonizm" wygrał ideologiczne wojny XX wieku.

Choć większość historii najnowszych zmian w gospodarce i polityce sugeruje, że to kapitalizm lub demokracja zatriumfowały nad komunizmem, Cross przekonuje, że to właśnie konsumpcjonizm określa naszą erę i stanowi okulary, przez które większość ludzi patrzy na nasze czasy.


Rozległość społeczeństwa konsumpcyjnego zmierzyć można ogromnym wzrostem zakupów samochodów, fast foodu, urządzeń elektronicznych i innych wyznaczników nowoczesnego stylu życia.

Jednak twierdzenie, że konsumpcjonizm określa naszą erę, sięga znacznie głębiej: dążenie do posiadania i konsumowania dominuje dziś w psychice wielu narodów, zajmując miejsce kiedyś zajmowane przez religię, rodzinę i społeczeństwo.

Konsumpcja dała setkom milionom ludzi nowe poczucie niezależności i stała się uniwersalną miarą osobistych osiągnięć. Czas spędzany w kościele skurczył się obecnie na rzecz czasu spędzanego w „centrum handlowym" - a dla polityków wiązanie konsumpcji z szerszymi celami gospodarczymi, takimi jak zatrudnienie, stało się powszechnym probierzem.

Po katastrofie z 11 września 2001 roku prezydent Bush poradził swoim współobywatelom, że ich patriotycznym obowiązkiem jest obecnie pójście do sklepów i „kupowanie".

Choć książka Gary'ego Crossa koncentruje się na Stanach Zjednoczonych, jego analizę można zastosować do szybko rosnącego odsetka populacji świata. Jak wskazuje niedawno przeprowadzone badanie, do społeczeństwa konsumpcyjnego weszło jak dotąd 1,7 miliarda ludzi - 27% ludzkości. Z tej grupy około 270 mln osób mieszka w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, 350 mln w Europie Zachodniej i 120 mln w Japonii.

Jednak niemal połowa globalnych konsumentów mieszka dziś w krajach rozwijających się, w tym 240 mln w Chinach i 120 mln w Indiach - liczby te ogromnie wzrosły w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci, kiedy globalizacja zaoferowała milionom ludzi towary konsumpcyjne, zapewniając jednocześnie technologię i kapitał niezbędne do ich wytwarzania i rozpowszechniania.

W trzydziestolecie Worldwatch Institute mniejsze wydanie Stanu świata analizuje to, jak konsumujemy, dlaczego konsumujemy oraz jaki wpływ mają nasze wybory jako konsumentów na innych ludzi i całą planetę.

W rozdziałach traktujących o żywności, wodzie, energii, zarządzaniu, gospodarce, sile zakupów i myśleniu o dobrym życiu, nagradzany zespół badawczy Worldwatch Institute pyta, czy możliwe jest istnienie mniej konsumpcyjnego społeczeństwa - a następnie stwierdza, że jest to niezbędne.

Konsumpcja jest oczywiście nieodzowna dla ludzkiego życia i dobrobytu, a gdybyśmy mieli wybierać między przystąpieniem do społeczeństwa konsumpcyjnego, a wejściem do grupy 2,8 miliarda ludzi, które żyją za mniej niż 2 dolary dziennie, odpowiedŹ byłaby prosta. Olbrzymi wzrost w liczbie spożywanych kalorii, jakości mieszkań, obfitości urządzeń gospodarstwa domowego oraz całych gór innych udogodnień, które pojawiły się wciągu ostatniego półwiecza, pomógł setkom milionów ludzi wydobyć się z biedy.

Jednak konsumpcja wśród bogatych elit świata, a coraz częściej także wśród przedstawicieli klasy średniej, w ostatnich dziesięcioleciach wykroczyła znacznie poza zaspokojenie potrzeb lub nawet marzeń, stając się wartością samą dla siebie.

 Wygląda to tak, jakby spora część świata podążała za wołaniem aktywnego po drugiej wojnie światowej amerykańskiego analityka rynku detalicznego, Victora Lebowa który powiedział:

„nasza niesłychanie produktywna gospodarka... wymaga, byśmy uczynili konsumpcję naszym sposobem na życie, byśmy przemienili kupowanie i korzystanie z towarów w rytuały, byśmy poszukiwali w konsumpcji zaspokojenia duchowego, zaspokojenia naszego ego...

Potrzebujemy, by rzeczy były coraz szybciej konsumowane, spalane, zużywane, wymieniane i wyrzucane". Taki model, choć rzadko opisywany w tak otwarty sposób, pomógł napędzić niespotykany wcześniej wzrost w globalnej gospodarce w ciągu ostatnich pięciu dekad, budując dochody i miejsca pracy dla setek milionów ludzi.

Niepohamowany pęd do konsumpcji spowodował także pojawienie się dużych kosztów, które dziś rosną co najmniej tak szybko, jak sama konsumpcja. W naszych czasach konsumpcja pochłania olbrzymie ilości zasobów, z których wiele jest eksploatowanych w ilościach znacznie przekraczających poziomy nieszkodliwe dla środowiska.

Wciągu ostatnich zaledwie 50 lat globalne wykorzystanie słodkiej wody wzrosło trzykrotnie, a paliw kopalnych - pięciokrotnie.

Szczególnie zagrożone są zasoby odnawialne - od obniżających się poziomów wód w północnych Chinach, po wyeksploatowane łowiska na północnym Atlantyku.

Z czasem efektywność wykorzystywania przez ludzi zasobów naturalnych poprawiła się, a wyczerpane zastąpiono innymi, jednak wzorzec ostatniego półwiecza jest wyraŹny: zanieczyszczenie środowiska i degradacja zasobów, związane z ciągle rosnącą konsumpcją, stale pogarszają się, a skutki widać nie tylko w zniszczonych ekosystemach, ale także w nędzy i chorobach ludzi - zwłaszcza najbiedniejszych z nas.

Miliardy ton dwutlenku węgla gromadzącego się w atmosferze w wyniku coraz szybszego zużywania paliw kopalnych przenoszą obciążenia cywilizacyjne na poziom globalny w postaci zmian klimatu.

Prawdziwe problemy mamy wciąż przed sobą.

Globalny pęd do konsumpcji nabrał niezwykłego impetu, który w najbliższych dziesięcioleciach postawi coraz wyższe wymagania społeczeństwom ludzkim i naturze. Impet ten widać np. w Chinach, w których w roku 1980 praktycznie nie było prywatnych samochodów, a w 2000 było już ich 5 mln - w roku 2005 będzie ich prawdopodobnie 24 mln, a w kraju pozostanie jeszcze ponad miliard potencjalnych nabywców.

W najbliższej przyszłości nie tylko setki milionów ludzi z krajów rozwijających się wejdzie do społeczeństwa konsumpcyjnego, ale także rosnąć szybko będzie konsumpcja na głowę mieszkańca tych społeczeństw, w miarę jak samochody i domy stają się większe i miarę jak pojawiają się coraz to nowe gadżety. Wzrostowi przeciętnej konsumpcji towarzyszy zwiększanie się całkowitej liczby ludzi - do połowy wieku przybędzie ich prawdopodobnie około 3 miliardów.

Połączone skutki konsumpcji i poszerzania się populacji są szczególnie alarmujące, jednak z tych dwóch czynników bardziej odporna na zmiany jest konsumpcja. Większość prognoz wskazuje, że liczba ludzi na świecie przestanie rosnąć w drugiej połowie wieku, w miarę spadku wskaŹników płodności. Jednak konsumpcja nieustannie rośnie.

To właśnie ta przytłaczająca perspektywa skłoniła zespół badawczy Worldwatch do skupienia się w pracy nad ubiegłym rokiem na konsumpcji, idąc drogą przetartą przez naszego kolegę Alana Durmnga, który w roku 1992 napisał Ile to jest dosyć?
Durmng wskazał paradoks, który dziś stał się nawet bardziej oczywisty:

ślepy pęd do konsumpcji nie tylko pogorszy jakość życia przedstawicieli konsumpcyjnego społeczeństwa, zmniejszy też zdolność ludzi spoza klasy konsumpcyjnej do zaspokajania swoich podstawowych potrzeb.


Eksploatując temat konsumpcji w całym tegorocznym wydaniu Stanu świata, staraliśmy się uczynić więcej, niż jedynie opisać dylematy tworzone przez konsumpcję - spróbowaliśmy także wskazać drogi, którymi można ją powstrzymać i skierować na inne tory, po to by poprawić widoki ludzi na przyszły dobrobyt i równowagę.

Na dalszych stronach autorzy pokazali, że we wszystkim - od wykorzystywania energii i wody do konsumpcji pożywienia - możemy dokonywać wyborów, które doprowadza do poprawy naszego zdrowia, stworzą miejsca pracy i zmniejszą narażenie naturalnych ekosystemów świata.

Aby zrealizować ten cel, między poszczególne rozdziały Stanu świata 2004 wstawiliśmy krótkie artykuły o różnych codziennych produktach - od komputerów po kurczaki i puszki z napojami chłodzącymi - aby umożliwić czytelnikom spojrzenie na powszechnie spotykane towary w innym świetle. Wskazaliśmy też wiele przypadków, w których konsumenci łączą swoje siły, kupując takie towary, jak ekologicznie uprawiane produkty drzewne, ekologiczne kakao i kawa ze znakiem „fair-trade". Choć wiele z tych ruchów ma niewielki zasięg w porównaniu z całą gospodarką konsumencką, szybko rozwijają się one i wkrótce mogą stać się potężną siłą na wielu rynkach.

Celem naszym jako autorów tej pozycji jest nie tylko zwrócenie uwagi na najważniejsze sprawy naszych czasów w sposób, który da czytelnikom informację i motywację, ale także współpraca z naszymi partnerami na całym świecie w dziele podsuwania konkretnych pomysłów tym, którzy chcieliby zejść z karuzeli konsumpcji.

Konsumpcja jest oczywiście częściowo problemem społecznym, który będzie wymagał zastosowania regulacji prawnych i polityki fiskalnej dla wspólnego dobra. Jednak wprowadzenie zmian w praktykach konsumpcyjnych będzie wymagało przede wszystkim milionów indywidualnych decyzji, które swoje Źródło mogą mieć jedynie w inicjatywach społecznych.

Aby ułatwić ten proces, wkrótce uruchomimy dotyczący konsumpcji portal na stronach internetowych Worldwatch, który zawierał będzie wybrane materiały ze Stanu świata, łącza do organizacji aktywnie pracujących nad kampaniami konsumpcyjnymi oraz wskazówki pokazujące, jak stać się lepiej poinformowanym konsumentem.

Portal ten będzie także zawierał przewodnik po Stanie świata z tuzinami wimetek dotyczących powszechnie używanych produktów, a także sugestiami dotyczącymi poszukiwania bardziej ekologicznych opcji. Ponadto portal obejmie informacje ułatwiające kontakt z wieloma organizacjami partnerskimi na całym świecie, które pomogły nam zebrać informacje do tej książki i które pracują nad zmianą zwyczajów konsumpcyjnych, takimi jak Green Guide, Silicon Valley Toxics Coalition czy Center for a New American Dream.

Niedocenianie ogromu zadania, jakim jest powstrzymanie molocha konsumpcji byłoby głupotą. Niewiele jest sił tak potężnych i tak powszechnych.
Jednak uważamy, że w miarę jak koszty niepohamowanej konsumpcji stają się coraz bardziej oczywiste, innowacyjne działania opisane na tych stronach także przybiorą na sile.

W dłuższej perspektywie oczywiste okaże się, że realizacja ogólnie akceptowanych celów - zaspokojenie podstawowych potrzeb człowieka, poprawa stanu zdrowia oraz wspieranie naturalnego świata, który może pozwolić nam przetrwać - będzie wymagała przejęcia kontroli nad konsumpcją zanim ona przejmie kontrolę nad nami.

Mam nadzieję, że przeczytacie, przemyślicie i krytycznie spojrzycie na informacje i pomysły przedstawione w tej publikacji. Czekamy na wasze sugestie, które wzbogacą przyszłe wydania Stanu świata.

Chnstopher Flavm
Prezes
Worldwatch Institute
Listopad 2003

Komentarze (2) >>
...
Napisane przez Darek, kwiecień 28, 2007

I tak do tego podchodzi wi?â?kszoƒ??⺃??, dlatego te⡃? powstã???e ten raport niestety ...........

...
Napisane przez Nati, kwiecień 27, 2007

nudny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 smilies/sad.gif smilies/angry.gif

Write comment
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley
Smiley

busy
 
« poprzedni artykuł