| Prawne, ekologiczne i społeczne aspekty odnawialnych Źródeł energii |
|
| 09.03.2007. | |
Wprowadzanie do Polski w większym zakresie energii elektrycznej produkowanej przy wykorzystaniu odnawialnych Źródeł energii (OZE) napotyka wiele barier o różnorodnym charakterze.Najbardziej głośni i brutalni w dochodzeniu do swego są zwolennicy korzystania przy tym z węgla kamiennego i ponoszenia przez całe społeczeństwo rosnących kosztów wydobycia, zapewnienia bezpieczeństwa górnikom, a także świadczeń socjalnych dla tej grupy pracowników oraz kosztów zniszczonego środowiska w gminach górniczychRośnie także grupa zainteresowanych budową elektrowni jądrowych.Chęć zgłaszają obydwaj wielcy wytwórcy PKE i BOT, a także PSE i francuska ElĂŠctricitĂŠ de France. Rząd polski przewiduje wprawdzie, że udział energii wytwarzanej z OZE będzie w 2010 roku wynosił 7,5%, ale już sam chyba w to nie wierzy.Polskie prawo jakby promuje taką energię, polega to jednak na tym, że nakłada się ustawowy obowiązek zakupu zielonej energii, ale nie stosuje się żadnych zachęt finansowych. Warto w tym miejscu zacytować fragment "Raportu o stanie świata": "Chociaż niektórzy obserwatorzy twierdzą, że bodŹce skłaniające do rozwijania i korzystania z odnawialnych Źródeł energii są kosztowne i niepotrzebne, wyrównywanie kosztów do poziomu rynkowego jest uzasadnione z kilku powodów. Po pierwsze dzięki temu zaczyna się wreszcie uwzględniać koszty ekologiczne i społeczne oraz zagrożenia bezpieczeństwa, wynikające z korzystania z konwencjonalnej energii, które nie są wliczane w jej cenę.Po drugie energia atomowa i paliwa kopalne przez dziesięciolecia korzystały z subsydiów i w większości przypadków nadal z nich korzystają w o wiele większym zakresie niż Źródła odnawialne, co stwarza nierównoprawne warunki gry.Sektor energii odnawialnej musiał ścigać ruchome cele, gdyż ciągłe subsydiowanie i badania na rzecz energetyki konwencjonalnej umożliwiały stałe obniżanie się jej kosztów. Powoduje to, że energetyka odnawialna jest w gorszej sytuacji i aby wyrównać szansę, musi otrzymać kompensatę." W prezentowanym artykule, a właściwie szkicu, dokonano przeglądu barier ograniczających wykorzystanie OZE w Polsce. Można jedynie żywić nadzieję, że zostanie on odebrany jako nie spełniająca się prognoza ostrzegawcza. Polska jest krajem, który ma duże możliwości jeśli chodzi o odnawialne i niekonwencjonalne Źródła energii.Spośród wszystkich możliwych Źródeł za całkowicie niemożliwą do wykorzystania uznaje się energię morza. Przyczyn jest kilka, w Bałtyku jest najniższe na świecie zasolenie (8-17%), temperatura wód waha się od 18°C w lecie do 0°C w zimie, falowanie do 3 m, maksymalne pływy mają kilkadziesiąt centymetrów i występuje dryf przybrzeżny. Poza tym, ze względu na hydrologię energetyka wodna nie stwarza w Polsce tak dużych możliwości jak w innych państwach. średni opad roczny wynosi około 600 mm, co daje nam trzecie od końca miejsce w Europie. Zasoby wód powierzchniowych mamy znikome, zajmujemy 26 miejsce w Europie. Zasoby energetyczne wód Polski oceniono na 23 TWh/rok. Mimo to trzeba koniecznie pomyśleć o umożliwieniu rozwoju przede wszystkim małej energetyki wodnej. Duże elektrownie wodne są opłacalne tylko na południowych terenach Polski, jednak postawienie tam elektrowni, ze względu na gęstość zasiedlenia terenu, wiązałoby się z koniecznością wysiedlenia wiosek, tak jak było w przypadku Czorsztyna. Energetyka słoneczna rozwija się najlepiej i ma sens w południowej Polsce, gdyż tam są najlepsze ku temu warunki, a to ze względu na średnią roczną energię promieniowania słonecznego w granicach 1,10-1,20 kWh/m2. (ups, ale puściłem tekst - kontoler merytoryczny) Energetyka wiatrowa w Polsce jest szczególnym przypadkiem przez wzgląd na nietypową zmienność okresów występowania wiatrów. Biorąc jednak pod uwagę w miarę stałe prądy powietrzne i okresowe niże i wyże, najlepszymi obszarami na wykorzystanie wiatru są: wybrzeże, pas środkowo-zachodniej Polski i tereny górskie. Energia geotermalna jest najlepszym Źródłem odnawialnym do wykorzystania i jest o 50% tańsza niż energia
pozyskiwana ze Źródeł konwencjonalnych. Stanowi ona 99,8% OZE w Polsce. Najlepsze tereny geotermalne znajdują
się w północno-zachodniej i środkowej części Polski oraz na południu Polski (szczególnie obszary województw
podkarpackiego, małopolskiego, śląskiego i świętokrzyskiego), gdzie odnotowano bardzo wiele silnych Źródeł
artezyjskich. Poza tym na terenie całej Polski można wydobywać wody geotermalne, zależy to tylko od głębokości
odwiertu. Wykorzystywanie energii biomasy i biogazu jest nową i niedawno rozwiniętą gałęzią energetyki niekonwencjonalnej. Spożytkowuje się w tym przypadku: drewno odpadowe i specjalne wysokoenergetyczne, słomę, odpady organiczne, biopaliwa płynne, jak np. oleje roślinne, biogaz, zarówno z wysypisk, jak i gnojownic oraz kompostowników. Produkcją biomasy można zainteresować niskorentowne dotychczas gospodarstwa rolne, w których produkcja surowców energetycznych mogłaby wpłynąć na poprawę sytuacji materialnej. Niestety w polskim prawie energetycznym jest niewiele odnośników do OZE. Nie ma co ukrywać, że po wielu latach dofinansowywania konwencjonalnej energetyki węglowej, sytuacja wygląda tak, że Polska jest nastawiona "prokonwencjonalnie". I nie zmieniło tego nawet znowelizowanie prawa, aby spełniało wymagania unijne. Analizując sytuację trzeba uwzględnić fakt, że obecnie prawie 30% polskich elektrowni przekroczyło 30 lat użytkowania, a za 10 lat dołączy do nich kolejne 40%. Jest to sytuacja o tyle zła, że efektywność pracy tych elektrowni jest niska i kształtuje się na poziomie niewiele przekraczającym 30%.Na europejskim rynku węgla sytuacja Polski znacznie się pogorszyła. Zostaliśmy wyparci przez Australię i kraje afrykańskie. W stosunku do innych krajów Europy nasz węgiel też nie był najtańszy, niemniej jednak w ostatnim okresie w wyniku wzrostu i znacznych wahań cen ropy oraz potrzeb gwałtownie rozwijającej się gospodarki chińskiej węgiel uzyskał konkurencyjną pozycję i można go z zyskiem sprzedawać, szczególnie do Niemiec, a także innych krajów. Zwrócić można uwagę, że poprzednie błędy popełniane w stosunku do polityki wydobywczej nie mogą być naprawione bez negatywnych konsekwencji dla górnictwa. Rozwiązaniem może być podjęty proces przekwalifikowania górników, i udostępnienie im miejsc pracy w energetyce rozproszonej, korzystającej z OZE, między innymi w elektrowniach geotermalnych. W małej energetyce wodnej narosły bariery prawne tworząc przysłowiowe błędne koło. Jeśli znajdzie się chętny inwestor i pokona wszystkie kruczki prawa energetycznego, to powstrzymają go postanowienia prawa o ochronie środowiska.Sytuacja w geotermii też nie jest najlepsza, jako że z jednej strony niewiele uczelni i firm zajmuje się tą gałęzią energetyki, a z drugiej wprowadzony ostatnio podatek na urządzenia ciepłownicze i rurociągi spowodował znaczący wzrost kosztów eksploatacji. Poza tym coraz mocniejsze są sygnały, że rząd zaczyna przygotowywać się do sprzedaży koncesji na wykorzystywanie pól geotermalnych, lecz nie odda w polskie ręce, choć mamy w tej materii znaczne osiągnięcia. W energetyce wiatrowej panuje kompletny zastój, przez wzgląd na wysokie koszty urządzeń, a niską jednostkową efektywność. Dostępna ilość biomasy w Polsce szacowana jest na 9 mln ton. Jej wartość opałowa jest trzykrotnie mniejsza
od węgla, którego spala się w ilości ok. 100 mln ton rocznie. Tak więc inwestowanie tylko w tę sferę energetyki
mija się z celem. Ponadto nie ma żadnych premii czy dofinansowań dla rolników, którzy zdecydują się na uprawę
roślin stanowiących Źródło biomasy. W Polsce, jeśli chodzi o OZE, trzeba nie tylko zmienić prawo, ale także mentalność. Polacy z dawien dawna są przyzwyczajeni do jednego paliwa energetycznego, jakim jest węgiel kamienny. Rejony południowe kraju nie znają właściwie innego paliwa. W środkowej Polsce Bełchatów uzupełnił energetykę o węgiel brunatny. Odnawialna energetyka, przede wszystkim mała energetyka wodna, rozwinęła się najwcześniej na północy Polski. Powodem był raczej brak złóż węgla niż chęć uniezależnienia energetycznego. Zmiany w mentalności uniemożliwia praktyczny brak w Polsce edukacji proekologicznej. I nie chodzi tu tylko o dzieci, a o dorosłych, którzy wychowani w czasach PRL-u nie uważają za niezbędne i konieczne stawianie wymagań czystego środowiska, bezpieczeństwa energetycznego czy oszczędności energii. Edukacja ta jest bardzo potrzebna, gdyż każda nowa inwestycja w odnawialne Źródła energii uważana jest na przykład na śląsku za kolejny krok do destrukcji kopalń, które są jedynym Źródłem utrzymania wielu rodzin. Zanieczyszczenie powietrza uważa się za coś, co było, jest i będzie. Nie mamy potrzeby życia w czystym środowisku. Nasze dzieci czas spędzony podczas Dni Ziemi na sprzątaniu okolicznych lasów i parków uważają za dzień wolny od zajęć, a nie za potrzebę społeczną. Przełom nie następuje także ze względu na niskie dofinansowanie budżetowe Ministerstwa Ochrony środowiska i Ministerstwa Edukacji. Podobnie słabo rozwinięty jest recykling. Nie widzimy potrzeby wtórnego przetwarzania wyrobów. Dla przeciętnego Kowalskiego, symbol recyklingu na butelce, urządzeniu, kartonie nic nie znaczy, a jeśli już to tyle, że to coś dobrego. Jeśli chcemy konkurować z krajami Unii niezbędne jest prowadzenie bardzo intensywnej polityki proekologicznej, gdyż myślenie ekologiczne zawarte jest w znacznej części ustawodawstwa europejskiego (energetycznego, środowiskowego, wodnego, budowlanego, rolniczego, przemysłowego i innych).Poszukiwania możliwości nowych, proekologicznych rozwiązań prawnych, spełniających jednak wymagania Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, należy dokonać we wszystkich dziedzinach prawa, tj. prawie energetycznym, budowlanym, wodnym, o ochronie środowiska i o zagospodarowaniu przestrzennym, w prawie regulującym prowadzenie działalności gospodarczej, w prawie podatkowym i celnym. Zachętą do podejmowania przedsięwzięć proekologicznych mogą być na przykład ulgi podatkowe dla osób podejmujących się tych przedsięwzięć, zapewnienie cen minimalnych -gwarantowanych przez państwo, zmniejszenie kosztów inwestycyjnych przez ulgi podatkowe dla producentów sprzętu i urządzeń proekologicznych, a także wspieranie określonych rodzajów działalności. Próbę rozwiązań proekologicznych zawiera ustawa z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne. Art. 1 tejże ustawy głosi, że "celem ustawy jest tworzenie warunków do zrównoważonego rozwoju kraju, zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego, oszczędnego i racjonalnego użytkowania paliw i energii, rozwoju konkurencji, przeciwdziałania negatywnym skutkom naturalnych monopoli, uwzględniania wymogów ochrony środowiska (...) i minimalizacji kosztów". Mówi ona także, że właściwe ministerstwa nałożą na przedsiębiorstwa energetyczne obowiązek zakupu energii z odnawialnych Źródeł. Posiadacze niekonwencjonalnych i odnawialnych Źródeł energii mają jednak trudności ze sprzedażą wytworzonej przez siebie energii elektrycznej i ciepła. Jej ceny są wysokie i często niekonkurencyjne wobec energii wytwarzanej w Źródłach tradycyjnych, więc przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się obrotem oraz przesyłaniem i dystrybucją energii elektrycznej czynią co tylko potrafią, by uniknąć tych niechcianych zakupów, tym bardziej że od kilku lat występuje w Polsce czasowy nadmiar energii elektrycznej. Problem ten był przedmiotem dyskusji na posiedzeniu sejmowej Komisji Ochrony środowiska w dniu 18 lipca 2001 r., dotyczącym realizacji przez przedsiębiorstwa zajmujące się obrotem energią elektryczną obowiązku zakupu tej energii z OZE. Niechęć przedsiębiorstw energetycznych do kupna energii z OZE jest poniekąd zrozumiała. Każdy, mając do wyboru towar droższy oraz tańszy, w sytuacji gdy obydwa spełniają te same wymagania, kupi towar tańszy, przy czym każde przedsiębiorstwo prowadzące obrót energią elektryczną czyni to również w partykularnym interesie swoich odbiorców tej energii, do czego obliguje je art. 1 ust. 2 Prawa energetycznego. Nie można też mieć za złe przedsiębiorcom, że korzystają z wolności działalności gospodarczej. To na prawodawcy ciąży obowiązek przewidywania rozwoju sytuacji społecznej i gospodarczej oraz tworzenia prawa służącego osiąganiu celów pożądanych lub zapobieganiu zdarzeniom niepożądanym.(Jeżeli energetyka będzie działalnością przedsiębiorców działających dla osiągnięcia zysków, to zawsze tak będzie - kontroler merytoryczny) Do podstawowych korzyści związanych z wdrożeniem rozwoju energetyki odnawialnej zaliczyć można dywersyfikację Źródeł energii, rozwój lokalnych rynków energii elektrycznej oraz infrastruktury energetycznej i zmniejszenie bezrobocia. Ważne są również niebagatelne korzyści dla środowiska naturalnego. Najważniejsze dokumenty dotyczące OZE, przyjęte w Unii Europejskiej to:
W krajach Unii Europejskiej nastąpił w latach 1989-1998 znaczący wzrost pozyskania energii z wiatru o 2154%,
słonecznej - o 138%, biomasy - o 36%, geotermalnej o 35% i wodnej o 20%. W tym samym czasie całkowita
produkcja energii pierwotnej w krajach "piętnastki" wzrosła o 32%. Należy jednak pamiętać, że w Unii Europejskiej istnieją różne formy wsparcia dla odnawialnych Źródeł energii, w tym:
Zakłada się, że w roku 2010 zapotrzebowanie na energię w Polsce wyniesie 4570 PJ, co oznacza konieczność zwiększenia zdolności produkcyjnych w sektorze energetyki odnawialnej o dodatkowe 235 PJ. Przy opracowywaniu "Strategii..." przyjęto poziom aktualnego wykorzystania energii odnawialnej -2,5%. "Strategia..." przewiduje szybszy rozwój wykorzystania OZE, tj. trzykrotny przyrost do roku 2010 i sześciokrotny do 2020. Biała Księga Unii Europejskiej określiła cel polityczny dla państw członkowskich - uzyskanie w roku 2010 12% udziału energii odnawialnej w ogólnym zużyciu energii pierwotnej w UE. W Białej Księdze zwraca się uwagę, że zwiększenie wykorzystania OZE umożliwia redukcję emisji gazów cieplarnianych, zmniejszenie importu energii pierwotnej i tym samym zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego, tworzenie nowych miejsc pracy i rozwój obszarów wiejskich. W Polsce sektor energetyki odnawialnej jest obecnie zbyt słaby, by bez wsparcia państwa konkurować z silnie
rozbudowanym sektorem paliw kopalnych. "Strategia..." postuluje uchwalenie ustawy, określającej politykę państwa w zakresie energetyki odnawialnej. Ustawa taka jest potrzebna zarówno z punktu widzenia zapewnienia stabilnych warunków rozwoju całemu sektorowi, jak i wzmocnienia pozycji konkurencyjnej niezależnych dostawców energii ze Źródeł odnawialnych na rynku krajowym i międzynarodowym, zanim zostaną one zmuszone do konkurencji z dostawcami energii z OZE z państw Unii Europejskiej. Mankamentem "Strategii..." jak podkreślono w opracowaniu jest zbyt słabe uwzględnienie mechanizmów podatkowych jako skutecznego narzędzia wsparcia rozwoju energetyki odnawialnej. W polskim prawie energetycznym, jak już wspomniano, OZE są wymienione tak często, jak często występują w
myśleniu przeciętnego Polaka. Art. 3 pkt 20 definiuje niekonwencjonalne Źródło energii, a pkt 21 odnawianie
Źródło energii. Obie te definicje nie pozostawiają nic do życzenia. W rodz. 5, art. 5 pkt 2 znajdujemy
zapis: "umowa (...) powinna zawierać postanowienia dotyczące ilości, jakości, niezawodności i ciągłości
dostarczania (energii elektrycznej i cieplnej)". Art. 10 pkt 1 jest pewnym nawiązaniem do pkt 2 art. 5 -iż, przedsiębiorstwa zajmujące się wytwarzaniem
energii elektrycznej i ciepła mają obowiązek zapewnić ciągłość dostaw energii elektrycznej i cieplnej. Lecz
co ma zrobić właściciel pola wiatraków, jeśli wiatr nie wieje przez 2 dni? Płacić wielkie odszkodowania? W art. 13 pkt 3 jest powiedziane, że Rada Ministrów co dwa lata przedstawia Sejmowi ocenę założeń polityki
energetycznej i prognozę krótkoterminową. Według zdobytych informacji na ostatnich dwóch przedstawieniach,
tylko raz zostały wspomniane niekonwencjonalne Źródła energii. Duży zakres obowiązków w zakresie zapewnienia dostaw energii na dany obszar został położony w prawie energetycznym na gminę i wójtów. Według art. 18 pkt 2, gmina realizuje zadania zgodnie z założeniami polityki energetycznej i miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Tym samym wojewodowie mają większy wpływ na rozwój OZE w regionie, lecz nie wykorzystują go przez wzgląd na politykę energetyczną i brak wyposażenia w instrumenty do egzekwowania swoich uprawnień. Podsumowując stwierdzić można, że w Polsce nie ma obecnie dobrej atmosfery dla rozwoju OZE, a polityka władz nie jest ukierunkowana na poprawę złej sytuacji w energetyce. Grozi to, po pierwsze utratą bezpieczeństwa energetycznego, a także dużymi karami pieniężnymi za niedotrzymywanie podpisanych zobowiązań zarówno co do terminów jak i zakresu. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

